Jamie Cole wychodzi z więzienia...
Spotykają się przypadkiem w klubie...
Jeśli nie czytałeś/aś pierwszej części, odsyłam do recenzji *pstryk*
"Utrata jedynej rzeczy, na której ci zależy, potrafi odmienić człowieka nie do poznania."
Na wstępie powiem, że książka jest jedną z tych, po których bardzo ciężko się otrząsnąć. Mowa oczywiście o "Nic do stracenia. Wreszcie wolni" - Kirsty Moseley. Nie pierwszy raz ta autorka zachwyciła mnie swoją opowieścią i muszę przyznać, że z uczuciami czytelników robi co tylko chce. Śmiejesz się, a za moment oczy zalewają Ci się łzami.